Klasztor Limburg

Zwiedzony: 18 sierpnia 2002

Bad Dürkheim, DE
15°C
Overcast clouds
Klasztor Limburg

sierpień 2002

Położenie:

Klasztor Limburg – 

na wzgórzu Limburgberg (260,5 m n.p.m.) na zachód od miasta Bad Dürkheim, w powiecie Bad Dürkheim, w landzie Nadrenia–Palatynat, w Niemczech.

Klasztor Limburg

18 sierpnia 2002

Opis:

Klasztor Limburg – dawny klasztor zbudowany w stylu romańskim prawdopodobnie w IX wieku w pobliżu miasta Bad Dürkheim na obrzeżu Lasu Palatynackiego, w Nadrenii-Palatynacie w Niemczech. Wcześniej znany jako opactwo „Pod Świętym Krzyżem” niem. „Zum heilgen Kreuz”.

Romański styl kompleksu jest już tylko ruiną. To jeden z największych i najważniejszych zabytków wczesnej architektury.

Ruina klasztoru Limburg położona jest w parku krajobrazowym Las Palatyński (niem. Pfälzerwald), na zachód od Bad Dürkheim, wysoko nad południowym brzegiem rzeki Isenach, lewobrzeżnego dopływu Renu. Założenie klasztorne rozciąga się na północny-wschód od szczytu góry Limburgberg (260,5 m n.p.m.) na wysokości od 245 do 250 m n.p.m. Na terenie klasztoru w 1989 roku założono rezerwat przyrody Haardtrand – Am Limburgberg, który rozciąga się również poza obszar klasztoru i zajmuje powierzchnię 12 ha.

Sam klasztor zbudowano na miejscu starszego Castellum, czyli zamku Limburg z IX wieku. Sam zamek stał zresztą na miejscu jeszcze wcześniejszego założenia obronnego Celtów. Zresztą, „zamek” to może nawet zbyt duże słowo. Składał się z kilku budynków i podwójnego muru z niewyszukaną bramą. Jego pewna rekonstrukcja jest jednak niemożliwa i opiera się na domysłach.

Od roku 1024 zamek był sukcesywnie przekształcany w klasztor, który w 1035 został konsekrowany z pełną pompą, w obecności samego cesarza Konrada II.

Legenda mówi o dwóch kamieniach węgielnych dla dwóch różnych budynków, które to miały zostać wmurowane przez cesarza jednego dnia, 12.07.1030 roku. Ba, legenda mówi nawet o której to godzinie miało by zostać zrobione – o 7 rano dla opactwa oraz o 1 po południu dla kościoła. Historyczna prawda jest inna – Konrad II w tym czasie wojował z Węgrami i nie było go w kraju. Inna wersja legendy mówi nawet o trzech kamieniach (a co tam, po co się ograniczać) i 13 lipca jako dniu murowania, lecz nie jest już tak dokładna i nie precyzuje, w jakiej godzinie cesarz machał kielnią i nad jakim budynkiem.

Około 1050 roku klasztor osiągnął swój maksymalny rozkwit. Oprócz bazyliki, której ruiny można podziwiać do dziś, składały się nań liczne budynki mieszkalne dla zakonników oraz o przeznaczeniu gospodarczym, tworząc tzw. dolny klasztor.

O dobrych stosunkach zakonników z władzą świadczy fakt, że w latach 1034-1065 przechowywano w nim regalia cesarskie. W roku 1038 zmarła we Włoszech, prawdopodobnie na malarię, królowa duńska Gunhild, żona cesarza Henryka III. Jej ciało, po przetransportowaniu przez Alpy spoczęło w nawie głównej bazyliki, gdzie znajduje się do dziś.

W roku 1038 w klasztorze limburskim miał miejsce tzw. „strasburski synod adwentowy”. Otóż, nie było wówczas wyznaczonego jednolitego początku adwentu ani liczby dni jego trwania i w różnych krajach wypadało to odmiennie. W efekcie, cesarz, podróżując z Francji do Niemiec, pierwszą niedzielę adwentu obchodził w Strasburgu. Tydzień później zawitał do Limburga, gdzie… ponownie musiał obchodzić pierwszą niedzielę adwentu. Toż to skandal! Trzeba natychmiast z tym skończyć! Wobec tego zwołano synod, który ujednolicił terminy adwentu we wszystkich krajach katolickich. Jest to jeden z nielicznych przypadków zwołania synodu na wniosek władzy świeckiej.

Dobre stosunki z władzą świecką procentowały benedyktynom licznymi przywilejami.

W 1042 roku zmieniono wezwanie kościoła na „św. Krzyża”. Uszyto nawet stosowną chorągiew. Jednak dwa lata wcześniej konsekrowano już kościół pod wezwaniem „świętego Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty”. Sprawa ostatecznie załatwiona została w 1047, gdy z niedalekich Włoch przesłano dzięki cesarzowi Henrykowi III, kawałek krzyża jako relikwię.

Klasztor musiał sam zadbać o swoje bezpieczeństwo. W tym też celu zbudowana została wieża, przekształcona później w zamek Frankenstein. Zakonnicy szukali stronników. Od 1206 roku weszli w sojusz z hrabiami Leiningen. Ci zaś szybko wybudowali sobie nielegalnie olbrzymi zamek Hardenburg. Dwa kilometry w linii prostej od klasztoru powstała jedna z największych fortec w regionie! Zakonnikom nie pozostało nic innego, jak uznać stan faktyczny i podpisać kontrakt z hrabiami z Hardenburga w 1249 roku. od tego czasu stosunki między klasztorem a zamkiem wydają się być w najlepszym porządku.

Jednak po latach tłustych muszą w końcu kiedyś nadejść i chude. Dobra passa skończyła się w roku 1504, podczas wojny o sukcesję – jeden z wielu przykładów z historii, gdy lokalny spór zmienia się w wielką wojnę. Poszło o niedoszłe zaślubiny a dawni sojusznicy stanęli po przeciwnych stronach. 30 sierpnia, siejący w okolicy terror żołnierze Leningenów w akcie zemsty podpalili klasztor. Pożar, według relacji miejscowych, szalał 12 dni.

Odbudowa klasztoru rozpoczęła się w 1515 roku. Odbudowano chór, budynek konwentu i letni refektarz. Gdy już wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze, na zakonników spadł nowy cios. Reformacja. W 1546 roku Fryderyk III wydał zakonnikom nową doktrynę. Ci jej nie przyjęli. Wobec tego dostali zakaz przyjmowania do zakonu nowicjuszy. W ten sposób klasztor w niedługim czasie zakończył swoją działalność. W czasach napoleońskich opuszczone mury posłużyły jako „podręczny skład materiałów budowlanych” i sukcesywnie ulegały rozbiórce. Zniknęły mniejsze zabudowania, dwie z trzech wież kościoła oraz spora część jego murów. Wyburzanie powstrzymano w 1843 roku a od 1971 roku prowadzone są tu prace konserwatorskie.

na podstawie strony

Rumble Garage

Opis powstał na podstawie artykułu:

Wogezy Północne
Zobacz

Galeria:

Inne zabytki w landzie Nadrenia–Palatynat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email
81 / 100
Udostępnij:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email